Elite Dangerous - luźna dyskusja.

Logika trybów open/group/solo w grze przypomina grę w pokera, gdzie wprowadzimy zasadę że możesz podejrzeć karty przeciwnika a jak masz gorsze to można sobie dobrać piątego asa i mieć lepsze.
 

rootsrat

Volunteer Moderator
To nie jest cheatowanie (oszukiwanie gry)
Gramy zgodnie z zasadami i nie przekręcamy żadnych cyferek.

Technicznie nie, bo mechanika na to pozwala. Moralnie - tak. Osobiście staram się grać fair play i akceptuję fakt, że to Elite: Dangerous, a nie Elite: SchowajSięWSolo. Dla mnie przełączanie się do trybu solo żeby uniknąć niebezpieczeństwa/odpowiedzialności to gra nie fair po prostu, dlatego uważam to za cheat.

To tak jakby np. w piłce nożnej piłkarz mógł nagle stać się niewidzialny, żeby przejść przez obronę przeciwnika i władować piłkę do bramki.
 
Dla mnie przełączanie się do trybu solo żeby uniknąć niebezpieczeństwa/odpowiedzialności to gra nie fair po prostu, dlatego uważam to za cheat.

To się zgadzam, na ogół jednak większość postów wygląda w ten sposób, że ktoś kto czasem gra solo czuje się, że go uważają za oszusta i w tym problem :) Ciekawe jak wielu jest takich oszustów i czy nie robicie wielkiego halo o nic, bo tacy zawsze będą i zawsze znajdą sposób, żeby oszukiwać w takich grach online.
 
Myślę że 80% graczy którzy nabili dobrą kasę w Lugh robili to na grupach i solo (większość z top5 i top 15) :D
Zobaczcie ile trzeba łoić w open, jak co raz wpada cmdr. Długo to trwa, można w czapkę dostać.

Fakt że trudno się temu dziwić - celem jest zarobienie kasy, więc każdy cel realizuje się możliwie małym nakładem energetycznym i czasowym, więc logicznym wnioskiem jest przejście do solo/group, tym bardziej jak ktoś nie chce strzela się z commanderami - ma wtedy super opcję.
Głupio bylo by prowadzić wojnę w sposób nieoptymalny, mając świadomość co zrobić by być bardziej efektywnym.
Tylko że ta super opcja dla niego, nie ma kompletnie sensu z punktu widzenia Community Goala, który jest goalem społecznościowym, gdzie absurdalne już jest że cel 'społecznościowy', najlepiej jest realizować w trybie solo :)
 
Last edited:
  • Like (+1)
Reactions: OSH

rootsrat

Volunteer Moderator
Myślę że 80% graczy którzy nabili dobrą kasę w Lugh robili to na grupach i solo (większość z top5 i top 15) :D
Zobaczcie ile trzeba łoić w open, jak co raz wpada cmdr. Długo to trwa, można w czapkę dostać.

Fakt że trudno się temu dziwić - celem jest zarobienie kasy, więc każdy cel realizuje się możliwie małym nakładem energetycznym i czasowym, więc logicznym wnioskiem jest przejście do solo/group, tym bardziej jak ktoś nie chce strzela się z commanderami - ma wtedy super opcję.
Głupio bylo by prowadzić wojnę w sposób nieoptymalny, mając świadomość co zrobić by być bardziej efektywnym.
Tylko że ta super opcja dla niego, nie ma kompletnie sensu z punktu widzenia Community Goala, który jest goalem społecznościowym, gdzie absurdalne już jest że cel 'społecznościowy', najlepiej jest realizować w trybie solo :)

To akurat rozumiem i nie mam nic przeciwko takim taktykom - ponieważ obydwie strony mają taką możliwość. Natomiast farmienie z cap shipem w Solo, szczególnie będąc AFK, jest już dla mnie exploitem bo pozwala uzyskać przewagę w konflikcie, który angażuje graczy (czasowo i emocjonalnie) w sposób, który jest dla mnie kompletnie nie w porządku.
 
Nie pozostaje nam nic innego jak czekać, czy wprowadzą jakieś zmiany w tej kwestii :)

Obawiam się niestety, że przy tego typu grze (multiplayer open world), to nigdy nie pozbędą się problemów - jak rozwiążą jeden problem, to powstaną dwa następne :)
 
Last edited:
Tak, to słabe jest. To tak samo jakbym sobie ustawił bota na L9 który by mi latał w te i z powrotem. Można się ustawić pod capital shipem w solo, oglądać film, jeść zupę, a miliony będą same lecieć.
 

Delwin

Banned
Nie ma dla mnie znaczenia w jaki sposób ktoś gra o ile nie psuje tym zabawy innym. Dlatego "farmerzy" mi nie przeszkadzają natomiast PK tak. Przeszkadza mi też gdy:
1. Brak jest zbalansowania poziomu trudności dla graczy solo/group/open we wspólnych przedsięwzięciach vide CG (Wojna o Lugh). Rozwiązanie:
a) odrębne CG dla każdego trybu.
b) przejście do open w momencie akceptacji CG.
2. Brak karalności PK - gra dostarcza bezpośrednich możliwości uniknięcia odpowiedzialności poprzez czy to możliwości przełączania się do solo czy też jak obserwowaliśmy poprzez "zabicie procesu". Rozwiązania
a) opcja k0w4l'a
b) ustawienie flagi podnoszącej AI NPC w solo do poziomu "już jesteś trupem" lub brak możliwości dokowania na jakiejkolwiek stacji po stwierdzeniu np 3ch (5?) przypadków PK (brak możliwości zerowanie licznika) + zatrzymanie w przestrzeni na 10 minut po utracie połączenia internetowego ( jeżeli mieliśmy samoczynne rozłączenie/zmiana IP to oczywiście możemy się natychmiast znów zalogować)
3 Brak przemyślenia skutków wprowadzenia danego mechanizmu wypaczającego przebieg eventu - żerowanie przy capital ship, brak zainteresowania osłony przy patroszeniu t9, Rozwiązanie:
a) zmiana naliczania zestrzeleń ( np zredukowałeś hull do 51% - masz zestrzelenie)
b) podniesienie AI w "conflict zone" , "conwoy beacon" + utworzenie grupy szybkiego reagowania "Event Bug's Kilers" zgłaszających możliwości wypaczania wyników eventu i na bieżąco ich poprawianie.
itp itd :)

Ciekawostka: Wydaje mi się że część osób zmienia swój styl gry przestawiając się na wyszukiwanie "ułatwień" i korzystanie z nich zamiast dochodzenie do tego w pocie i krwi ;)
 
Tak, to słabe jest. To tak samo jakbym sobie ustawił bota na L9 który by mi latał w te i z powrotem. Można się ustawić pod capital shipem w solo, oglądać film, jeść zupę, a miliony będą same lecieć.

Nie do końca gdyż są piraci NPC.
wiec stworzenie bota do gry będzie trudne. (pomijając fakt dokowania gdyż jest moduł na automatyczne dokowanie)

Raz zrobiłem tak aby podczas lotu w superrejsu albo autodokowania mógłbym przeglądać internet.(steam w grze)

nie raz ominąłem punkt podróży ale jest do możliwe.

teraz expliruje
(śmieszne koty ogłądałem
 
Last edited:
Myślę że 80% graczy którzy nabili dobrą kasę w Lugh robili to na grupach i solo (większość z top5 i top 15) :D
Zobaczcie ile trzeba łoić w open, jak co raz wpada cmdr. Długo to trwa, można w czapkę dostać.

Fakt że trudno się temu dziwić - celem jest zarobienie kasy, więc każdy cel realizuje się możliwie małym nakładem energetycznym i czasowym, więc logicznym wnioskiem jest przejście do solo/group, tym bardziej jak ktoś nie chce strzela się z commanderami - ma wtedy super opcję.
Głupio bylo by prowadzić wojnę w sposób nieoptymalny, mając świadomość co zrobić by być bardziej efektywnym.
Tylko że ta super opcja dla niego, nie ma kompletnie sensu z punktu widzenia Community Goala, który jest goalem społecznościowym, gdzie absurdalne już jest że cel 'społecznościowy', najlepiej jest realizować w trybie solo :)

Tak czytam te różne wątki i mam jakieś mieszane uczucia. Ok, grind w wielu grach jest i będzie... Nie da się tego uniknąć. Ale jeśli czytam, że "celem jest zarobienie kasy", w evencie, który ma ambicje być jakimś tam zmaganiem wojennym między frakcjami to myślę sobie... słabo. To oczywiście jest problem Frontiera... i pewnie będzie nad tym myśleć. Z drugiej strony sądzę, że wielu graczom może leżeć taki układ. Co tam jakieś info o wojnie... ważne, że mogę strzelać przez 10 godzin i nabić kasę. Co gorsza... zmieniając frakcje, bo w końcu robiąc dwie misje (opozycyjne) - kasy jest jeszcze więcej... mega słabo.

Moim zdaniem, w tej grze nadal brakuje elementów RPG, może achivementów... tak by ludzie robili coś z innych przyczyn... niż tylko nabijanie kasy. Dlatego zawsze bardziej cenić będę takich jak Erimus One, którzy lecę dla idei na drugi koniec galaktyki, a nawet tych co organizują wyścigi wokół stacji, niż tych co grindują kasę... no chyba, że są z zamiłowania handlowcami. Bo wtedy grind = idea...
 
Last edited:
Ta zmiana strony w dowolnym momencie podczas trwania konfliktu faktycznie jest idiotyczna. Można sobie wskakiwać i wyskakiwać do strefy walki za każdym razem będąc po innej stronie i trzepać kasę gdzie chwilowo wygodniej. Moim zdanie za zmianę strony podczas wojny też powinny być konsekwencje. Np. walczymy po stronie federacji, "nastrzelaliśmy" przykładowo 2 bańki, fedsi nam zapłacili a my zmieniamy stronę na Crimsonów. Federacja powinna w takim wypadku wyznaczyć nagrodę za naszą głowę w wysokości tego co zarobiliśmy u nich + spory spadek reputacji:D
 
Last edited:
Np. walczymy po stronie federacji, "nastrzelaliśmy" przykładowo 2 bańki, fedsi nam zapłacili a my zmieniamy stronę na Crimsonów. Federacja powinna w takim wypadku wyznaczyć nagrodę za naszą głowę w wysokości tego co zarobiliśmy u nich + spory spadek reputacji:D

Ano, dokładnie, powinna być jakaś zdecydowana kara za zmienianie stron konfliktu. A mnie jeszcze reputacja wzrosła z Friendly na Allied u Federacji, za to że walczyłem przeciwko nim... Wiedziałem, że Federaści to głupki, ale żeby aż tak... :D F... LOGIC! :)
 
Nowy rodzaj szantażu stosowany przez piratów, miejcie się na baczności! ;) Albo próbują brać człowieka na miękkie serce ;)

11081431_1421977908104335_6768623422144574907_n.jpg
 
Last edited:
Lol, może są napakowani toksycznymi odpadami i taki wybuch by niele nabruździł :)

- - - - - Additional Content Posted / Auto Merge - - - - -

A mnie jeszcze reputacja wzrosła z Friendly na Allied u Federacji, za to że walczyłem przeciwko nim...

Mmm, może jesteś taki Hans Kloss, on też miał podobnie :)
 
Mim zdaniem dwie zmiany wystarczą:
- Aby zrobili tak, żeby kasa zarobiona w solo nie przechodziła do open. Nawet w ramach jednego konta. Technicznie jest to chyba wykonalne.
- Do tego usunąć community goals dla trybu solo.....są to przecież eventy, które powinny w pierwszej kolejności wspierać interakcję pomiędzy graczami (łączenie się w skrzydła, wspólne opowiadanie się po którejś ze stron, itp) a nie tylko osiągnięcie samego celu. Technicznie też chyba do zrobienia.
 
- Do tego usunąć community goals dla trybu solo.....są to przecież eventy, które powinny w pierwszej kolejności wspierać interakcję pomiędzy graczami (łączenie się w skrzydła, wspólne opowiadanie się po którejś ze stron, itp) a nie tylko osiągnięcie samego celu. Technicznie też chyba do zrobienia.

To ja mam rozwiązanie radykalne: niech dadzą tryb solo BEZ konieczności łączenia z netem. Tak, jak obiecywali. Bo to co piszesz o CG sprowadza się mniej więcej do tego samego. Po jaką cholerę rozdzielać te tryby i separować solo od CG? To może niech odseparują już całkowicie? A jeśli ktoś będzie chętny, to może się połączyć z siecią, pobrać aktualizację, a potem się rozłączyć i grać solo. Co, nie można tak?
Zaraz się wkurzę i zacznę pisać na angielskim forum. Może FDEV zrozumie że gracze, którzy chcieli całkowicie autonomicznego solo mieli rację?
 
Mim zdaniem dwie zmiany wystarczą:
- Aby zrobili tak, żeby kasa zarobiona w solo nie przechodziła do open. Nawet w ramach jednego konta. Technicznie jest to chyba wykonalne.

Tak. Potrzebne są osobne sloty, innej możliwości nie widzę. Tylko tak w prosty sposób można zablokować możliwość przełączania się pomiędzy trybami rozgrywki. Bez tego tworzymy kolejne problemy zamiast rozwiązać ten jeden. Fizycznie wszystko jest zapisywane w jednym zapisie gry, dlatego nie wydaje mi się aby jeden i ten sam save zachowywał osobne stany konta.

- Do tego usunąć community goals dla trybu solo.....są to przecież eventy, które powinny w pierwszej kolejności wspierać interakcję pomiędzy graczami (łączenie się w skrzydła, wspólne opowiadanie się po którejś ze stron, itp) a nie tylko osiągnięcie samego celu. Technicznie też chyba do zrobienia.

Tak. Tylko w ten sposób obcinamy grę z zawartości w trybie solo. Jeśli już to robić to od razu bym był za tym aby obciąć wszystko online i umożliwić ludziom tryb offline. W przeciwnym wypadku będziemy mieli niby online ale taki nie do końca, taka proteza nie będzie dobrym rozwiązaniem.

Są też pewnie tutaj gracze którzy grają w solo tylko dlatego że nie chcą interakcji z innymi osobami - samotne wilki jak się je potocznie określa - tym osobom byłby nie w smak taki okrojony online lub offline.

W moim odczuciu dobrym kompromisem byłoby wreszcie wprowadzenie kolejnych dwóch obiecanych slotów i danie graczom możliwości permanentnego wyboru typu Commandera w momencie jego tworzenia przez "ptaszek" wyboru solo - open.

Nie wydaje mi się sprawiedliwym i dobrym rozwiązaniem krzywdzenie osób grających w solo, już raz dostali po tyłku w momencie obcięcia trybu offline. Kompromis tutaj jest jak najbardziej dobrym rozwiązaniem. Dajmy grać każdemu tak jak chce.

To ja mam rozwiązanie radykalne: niech dadzą tryb solo BEZ konieczności łączenia z netem. Tak, jak obiecywali. Bo to co piszesz o CG sprowadza się mniej więcej do tego samego. Po jaką cholerę rozdzielać te tryby i separować solo od CG? To może niech odseparują już całkowicie? A jeśli ktoś będzie chętny, to może się połączyć z siecią, pobrać aktualizację, a potem się rozłączyć i grać solo. Co, nie można tak?
Zaraz się wkurzę i zacznę pisać na angielskim forum. Może FDEV zrozumie że gracze, którzy chcieli całkowicie autonomicznego solo mieli rację?

OSH mnie ubiegł, ale dokładnie takie same myśli mi się nasuwają po tym jak przeczytałem o pomysłach cięcia CG. Offline też jest wtedy wyjściem.
 
Last edited:
Problemem nie jest tutaj mysle rozdzielenie trybu solo od open, tylko rozdzielenie go w taki sposob, by ludzie nie mogli teraz powiedziec "no przeciez o to nam od samego poczatku chodzilo...!", bo w tym momencie FD musialby przyznac sie ewidentnie do bledu, ktory spowodowal taka burze z obiecanym trybem offline. Ale sadze, ze smialo mogliby pojsc w podobnym kierunku, rozdzielajac solo od open w taki sposob, by zawartosc open mozna bylo pobrac do solo, ale juz w drugim kierunku - zadne dane z solo nie maja prawa dojsc na serwer, a juz na pewno nie moga wplywac na zawartosc open. Tym oto sposobem, mogliby nadal utrzymywac, ze jednak mysla caly czas o graczach solo, bo moga oni jakby sobie nawet te community dla kasy robic, ale poniewaz wlasnie jest to tryb solo, to takim pozostanie na wieki i raczej niewiele osob mialo by pretensje, bo niby o co...
 
Back
Top Bottom