[Dyskusja] Czy gry to rozrywka dla dorosłych?

Amagad, nareszcie mamy jakąś Commanderkę wśród nas! :D

Najwyższy czas :)
Jest jeszcze co najmniej jedna, a ją znam akurat z forum Oolite. I to też Polka. :D
No, ale taaaak, najwyższy czas <świecące oczy :D>.
No to się podłączę do tej dyskusji: moja ostatnia była uznała, że mam dziecinne hobby, więc ją spytałem, jakie wg niej jest hobby godne prawdziwego mena i podrzuciłem od razu: łowienie ryb? A gdy usłyszałem odpowiedź twierdzącą, powiedziałem, że akurat ja tego nie mam zamiaru robić. A potem spytałem, co by wolała: żebym pojechał na jakieś retro-spotkanie (Amiga, commodore i te klimaty) czy żebym poszedł z kolesiami do pubu na piwo (czysto teoretyczne pytanie, bo jestem abstynentem). A teraz zgadujcie, co odpowiedziała. Dodam, że to inteligentna dziewczyna była, a nie jakaś laleczka Barbie.
 
Jest jeszcze co najmniej jedna, a ją znam akurat z forum Oolite. I to też Polka. :D
No, ale taaaak, najwyższy czas <świecące oczy :D>.
No to się podłączę do tej dyskusji: moja ostatnia była uznała, że mam dziecinne hobby, więc ją spytałem, jakie wg niej jest hobby godne prawdziwego mena i podrzuciłem od razu: łowienie ryb? A gdy usłyszałem odpowiedź twierdzącą, powiedziałem, że akurat ja tego nie mam zamiaru robić. A potem spytałem, co by wolała: żebym pojechał na jakieś retro-spotkanie (Amiga, commodore i te klimaty) czy żebym poszedł z kolesiami do pubu na piwo (czysto teoretyczne pytanie, bo jestem abstynentem). A teraz zgadujcie, co odpowiedziała. Dodam, że to inteligentna dziewczyna była, a nie jakaś laleczka Barbie.
Mogłeś jej pokazać jakiegoś outlasta, albo Eve ( w szczególności ściany liczb... ). Ewentualnie wiedźmina, szczególnie niektóre sceny...
Zapewne przestałaby myśleć, że to dziecinne hobby...
 
Mogłeś jej pokazać jakiegoś outlasta, albo Eve ( w szczególności ściany liczb... ). Ewentualnie wiedźmina, szczególnie niektóre sceny...
Zapewne przestałaby myśleć, że to dziecinne hobby...
Bez szans. Raz, że ja w takie gry nie grywam (z nowości to tylko E: D, SC i No Man's Sky), a dwa, że nawet wspomniane przez Ciebie gry nie zrobiłyby na niej wrażenia.
 
Jest jeszcze co najmniej jedna, a ją znam akurat z forum Oolite. I to też Polka. :D
No, ale taaaak, najwyższy czas <świecące oczy :D>.
Czyli nie jestem sama :D


Mogłeś jej pokazać jakiegoś outlasta, albo Eve ( w szczególności ściany liczb... ). Ewentualnie wiedźmina, szczególnie niektóre sceny...
Zapewne przestałaby myśleć, że to dziecinne hobby...
Mogę podesłać pracę, jaką pisałam na studiach. O pozytywnym efekcie gier komputerowych na zdolności, pisane na podstawie artykułów akademickich ;p Tylko, że po angielsku, ale o ED jest wzmianka ;p
 

rootsrat

Volunteer Moderator
Bez szans. Raz, że ja w takie gry nie grywam (z nowości to tylko E: D, SC i No Man's Sky), a dwa, że nawet wspomniane przez Ciebie gry nie zrobiłyby na niej wrażenia.
Jestem niemal pewien, że Outlast na słuchawkach i przy wygaszonym świetle zrobiłby na niej piorunujące wrażenie :D
 
Outlast?
Od siebie polecam Amnesia the dark descent. silent hill (seria) i SOMA a nie jakieś słabe gierki straszące jedynie jumpscenkami.

SOMA to nie do końca w pełni gra jaką się spodziewałem, ale ma wspaniały klimat i fabułę jak na horror.
 
Last edited:
Mogę podesłać pracę, jaką pisałam na studiach. O pozytywnym efekcie gier komputerowych na zdolności, pisane na podstawie artykułów akademickich ;p Tylko, że po angielsku, ale o ED jest wzmianka
Ciekawe... ja co prawda bardziej niemiecki, ale… inna rzecz, że sprawa jest już zamknięta, niech sobie szuka swojego wymarzonego. Napisałbym księcia, ale jej chyba chodzi o kogoś innego. I wciaz nikt nie podał odpowiedzi na moje pytanie. :D

Jestem niemal pewien, że Outlast na słuchawkach i przy wygaszonym świetle zrobiłby na niej piorunujące wrażenie :D
Jak pisałem, sprawa jest już historią od prawie roku, więc nie ma sie co przejmować. Wiem jedno: jeżeli jakaś mi powie, że mam dziecinne hobby, to relacja zakończy się baaardzo szybko. Mam serdecznie dość takiego braku zrozumienia. Jestem nietypowy i każdej to mówiłem.
 
Last edited:
Nigdy nie zapomnę miny mojej dziewczyny jak zobaczyła mnie grającego w Ił-2 Sturmovik:D Wiecie, hotas, pedały, jakieś ustrojstwo na głowie (headtracking) i wrzaski do mikrofonu. Wyraz jej twarzy pamiętam do dzisiaj:D
Ja jestem ciekaw co by sobie pomyślał ktoś widząc jak gram w arme w jakiegoś coopa z roleplayem...

"Kontakt, azymut 270!"
"pod ostrzałem!"
"medyk, medyk"
"Granat! Na ziemie!"
"Drop your weapon! don't do anything stupid!"
oraz "Proszę nie zabijaj mnie! mam żonę i dziecko..."
"nasz humwee jest zaminowany"
"Tutaj alpha do beta. Jesteśmy na pozycji."
Normalnie tylko czekać aż ktoś wezwie policje :D
 

rootsrat

Volunteer Moderator
Outlast?
Od siebie polecam Amnesia the dark descent. silent hill (seria) i SOMA a nie jakieś słabe gierki straszące jedynie jumpscenkami.

SOMA to nie do końca w pełni gra jaką się spodziewałem, ale ma wspaniały klimat i fabułę jak na horror.
Słabe w Twoim odczuciu może, po co od razu tak lekceważąco?

Ja Outlast zacząłem, wytrzymałem może z godzinę... I od tamtej pory jeszcze nie grałem :D

A co do tematu - oczywiście, że gry to rozrywka dla dorosłych.

Kiedyś w gry grały dzieciaki, bo całe zjawisko było nowością. Tato pograł z godzinę w River Raid, ale musiał lecieć załatwiać dorosłe sprawy itd.

Tamto pokolenie dzieciaków (czyli my :) ) jest już dorosłe i nie dość, że dalej bardzo lubi grać, to jeszcze produkuje te gry. Opinię, że gry nie są rozrywką dla dorosłych może wydać tylko osoba, która nie jest graczem, czyli po prostu laik :)

To tak samo jak z wieloma innymi rzeczami. Ktoś może uważać, że Formuła 1 jest nudna, bo przecież tylko jeżdżą w kółko po torze, albo że piłka nożna to płytka gra bez taktyki, bo przecież to tylko zgraja kolesi biega za piłką. Czy też powiedzieć, że filmy animowane są dla dzieci, bo nigdy nie widziało się Trio z Belleville, Persepolis czy Walca z Bashirem. Komiksy też mogą wydawać się dla dzieci, jak nie czytało/oglądało się nowel Drookera, Tana czy Śledzińskiego. Przykłady można mnożyć.

Oczywiście są gry typowo dla dzieci i wtedy możemy mówić o takim zjawisku :)
 
Uważam że granie to jak najbardziej dla dorosłych. Odnośnie definicji dorosłego człowieka, też jest pewien rozstrzał, bo dorosły jest zarówno ktoś kto ma 18 lat, jak i ktoś kto ma 30, 50 czy 100. Osoby w tych przedziałach wiekowych inaczej postrzegają świat. Powiedział bym nawet że postrzeganie uniwersum co jakieś 10 lat ulega zmianie, nie jest to zmiana w sensie zwrotu o 180 stopni, ale ma się szersze pole widzenia.
Wiele osób uważa że granie w gry jest niedojrzałe, ja się wtedy pytam, czy picie wódy w kasynie, przy kartach, jest dojrzałe? Czy łapanie ryb jest dojrzałe? Albo czy remontowanie mieszkania w kółko, jest dojrzałe? Ze wszystkiego można szydzić do woli, z każdej aktywności, ale prawda jest taka, że każdy może robić to co lubi, jeżeli nie robi tym nikomu szkody. Jeden woli grać w grę w sylwestra, bo może nie mieć ochoty na imprezowanie i też to jego wybór, bo może go spędzać jak i z kim chce.

Moja mama cały czas mówi - że tylko siedzę przy komputerze i gram, niezależnie od tego co robię, to jest to granie w gry (bo przecież komputer to tylko granie). Ostatnio powiedziałem - mamo - ja utrzymuję rodzinę z siedzenia przy komputerze...
 
Last edited:
Uważam że granie to jak najbardziej dla dorosłych. Odnośnie definicji dorosłego człowieka, też jest pewien rozstrzał, bo dorosły jest zarówno ktoś kto ma 18 lat, jak i ktoś kto ma 30, 50 czy 100. Osoby w tych przedziałach wiekowych inaczej postrzegają świat. Powiedział bym nawet że postrzeganie uniwersum co jakieś 10 lat ulega zmianie, nie jest to zmiana w sensie zwrotu o 180 stopni, ale ma się szersze pole widzenia.
Wiele osób uważa że granie w gry jest niedojrzałe, ja się wtedy pytam, czy picie wódy w kasynie, przy kartach, jest dojrzałe? Czy łapanie ryb jest dojrzałe? Albo czy remontowanie mieszkania w kółko, jest dojrzałe? Ze wszystkiego można szydzić do woli, z każdej aktywności, ale prawda jest taka, że każdy może robić to co lubi, jeżeli nie robi tym nikomu szkody. Jeden woli grać w grę w sylwestra, bo może nie mieć ochoty na imprezowanie i też to jego wybór, bo może go spędzać jak i z kim chce.

Moja mama cały czas mówi - że tylko siedzę przy komputerze i gram, niezależnie od tego co robię, to jest to granie w gry (bo przecież komputer to tylko granie). Ostatnio powiedziałem - mamo - ja utrzymuję rodzinę z siedzenia przy komputerze...
"You must spread some Reputation around before giving it to Kyokushin again."
:(
 
Ostatnio powiedziałem - mamo - ja utrzymuję rodzinę z siedzenia przy komputerze...
a co prawda nie rodzinę, ale (na razie) tylko siebie, ale piona. Na szczęście moja mama doskonale rozumie, czym się zajmuję i jest z tego dumna.
 
Uważam że granie to jak najbardziej dla dorosłych. Odnośnie definicji dorosłego człowieka, też jest pewien rozstrzał, bo dorosły jest zarówno ktoś kto ma 18 lat, jak i ktoś kto ma 30, 50 czy 100. Osoby w tych przedziałach wiekowych inaczej postrzegają świat. Powiedział bym nawet że postrzeganie uniwersum co jakieś 10 lat ulega zmianie, nie jest to zmiana w sensie zwrotu o 180 stopni, ale ma się szersze pole widzenia.
Wiele osób uważa że granie w gry jest niedojrzałe, ja się wtedy pytam, czy picie wódy w kasynie, przy kartach, jest dojrzałe? Czy łapanie ryb jest dojrzałe? Albo czy remontowanie mieszkania w kółko, jest dojrzałe? Ze wszystkiego można szydzić do woli, z każdej aktywności, ale prawda jest taka, że każdy może robić to co lubi, jeżeli nie robi tym nikomu szkody. Jeden woli grać w grę w sylwestra, bo może nie mieć ochoty na imprezowanie i też to jego wybór, bo może go spędzać jak i z kim chce.

Moja mama cały czas mówi - że tylko siedzę przy komputerze i gram, niezależnie od tego co robię, to jest to granie w gry (bo przecież komputer to tylko granie). Ostatnio powiedziałem - mamo - ja utrzymuję rodzinę z siedzenia przy komputerze...
Dokładnie, ja już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio grałem ale przecież siedzę i gram cały czas ;)
Swoją drogą są gry które dobitnie mają pozytywny wpływ, poprawia się spostrzegawczość, refleks, umiejętność myślenia(nawet abstrakcyjnego), wymuszają naukę/szlifowanie języka, z wędkowania potrafią być smaczne rybki a z kasyna grube miliony i wątroba do wymiany ;) Wszystko jest dla ludzi o ile dawkowane umiejętnie i w umiarze, nawet trucizny i promieniowanie :)
 
Top Bottom